3 tygodnie rehabilitacji
przed nami, przy raczej nędznej pogodzie i w nieźle wyglądającym
z zewnątrz budynku Sanatorium Uzdrowiskowym Moniuszko
III.
Formalności z przyjęciem załatwiane
błyskawicznie, klucz i do pokoju a w nim zimno jak diabli. Okazuje się, że jesteśmy pierwszym turnusem po przerwie świąteczno-noworocznej. Mamy nadzieję na ocieplenie. Pokój zupełnie ładny ale zaskakują drobiazgi. Na plus – jest czajnik i podstawowa zastawa stołowa. Jest także mała chłodziarka i byłoby super gdyby działała ale nie można mieć wszystkiego.

Formalności z przyjęciem załatwiane
błyskawicznie, klucz i do pokoju a w nim zimno jak diabli. Okazuje się, że jesteśmy pierwszym turnusem po przerwie świąteczno-noworocznej. Mamy nadzieję na ocieplenie. Pokój zupełnie ładny ale zaskakują drobiazgi. Na plus – jest czajnik i podstawowa zastawa stołowa. Jest także mała chłodziarka i byłoby super gdyby działała ale nie można mieć wszystkiego.
Na skutek dłuższej przerwy jedna ze
szklanek wymagała odmoczenia bo tak kurczowo trzymała się
talerzyka. Po raz pierwszy brak ręczników ale tylko dla
„gości z NFZ”. Właściwie to racja bo wśród kuracjuszy
panowało by rozpasanie, dobrze, że nie musieliśmy przyjechać z
własna pościelą. „Ręczniczek” kuchenny taki sobie, jak na
zdjęciu. Zawsze byłem zafascynowany umiejscowieniem małego
telewizorka /z 7 programami/. Dlaczego są na wysokości 2 m.
Spokojnie oglądać nie można bo albo znajduję się kuracjusz
daleko i niewiele widać albo siedzi się pod elewizorem a jego
obraz jest zakłócony ostrym kątem oglądania.
Znów zamach
samobójczy i jak na razie jeszcze daleko od nas. Czy jest na
to rada ?. Niestety nie wiem ale był taki nikczemnik, który
przyjmując do swojego narodu panów nowych poddanych dzielił
ich jak bydło na kategorie narodowościowe z których chętny
do narodu panów był klasyfikowany najniżej i w każdej
chwili, po stwierdzeniu braku lojalności, mógł wylądować
w przeklętym dla siebie
i swojej rodziny miejscu. Czy to nie byłoby jakieś wyjście, czy
nadal mamy wobec terrorystów wymiękać i sprowadzać na
siebie niebezpieczeństwo ?.
Menu zanosi się na zupełnie
dobre choć typowe. Niespodzianki czekają na „zdechlaków z
dietą.
Próbowaliśmy rozkminić jaka jest różnica pomiędzy zupą ogórkową a zupą o smaku ogórkowym. Większość przychyliła się do opinii, że my dostajemy z dna a wodę o smaku typu ratatuj dostają dietetyczni. Dworować sobie mogę ale dotychczasowe zupy są bardzo dobre chociaż robione w nieznanej mi technikach.
Jednym uchem wyławiam ogólne wiadomości. Straszydło zaprosiło szefów partii opozycyjnych..........niezłe co oznacza że ktoś poczuł pismo nosem. Podejrzewam podpuchę dla promocji hasła – .................bo wszyscy Polacy to jedna rodzina od porządnego do ............ .
Czy nie czas na rewanż ?. Pamiętamy jaka była obecność PIS w najwyższych gremiach państwowych.
Otrzymaliśmy przydział po 54 zabiegi w większości zasugerowanej lekarzowi sanatoryjnemu. Niestety z budynku mieszkalnego do Zakładu Przyrodo-Leczniczego mamy ok. 300 m. i drałowanie doń raniutko /jeszcze przed śniadaniem/ po śliskich chodnikach nie należy do przyjemności. Zbuntowaliśmy się i panie z tzw. planowania poprzekładały nam zabiegi na znośniejsze godziny. Same zabiegi, obsługa, punktualność i jakość na dobrym poziomie.
Wuj Sam zaczyna główkować nad sytuacją polityczną w Polsce. Pierwszy kopniak chyba został wymierzony. Miłościwie nam panujący Duduś Łan chciał w czasie marcowego spotkania Szczytu Nuklearnego w Waszyngtonie spotkać się z Barackiem Obamą. Biały Dom milczy a słowa Marka Tonera, rzecznika departamentu stanu o sytuacji w Polsce należy interpretować że miejsce spotkania lipcowego szczytu NATO nie jest do końca przesądzone.
Próbowaliśmy rozkminić jaka jest różnica pomiędzy zupą ogórkową a zupą o smaku ogórkowym. Większość przychyliła się do opinii, że my dostajemy z dna a wodę o smaku typu ratatuj dostają dietetyczni. Dworować sobie mogę ale dotychczasowe zupy są bardzo dobre chociaż robione w nieznanej mi technikach.
Jednym uchem wyławiam ogólne wiadomości. Straszydło zaprosiło szefów partii opozycyjnych..........niezłe co oznacza że ktoś poczuł pismo nosem. Podejrzewam podpuchę dla promocji hasła – .................bo wszyscy Polacy to jedna rodzina od porządnego do ............ .
Czy nie czas na rewanż ?. Pamiętamy jaka była obecność PIS w najwyższych gremiach państwowych.
Otrzymaliśmy przydział po 54 zabiegi w większości zasugerowanej lekarzowi sanatoryjnemu. Niestety z budynku mieszkalnego do Zakładu Przyrodo-Leczniczego mamy ok. 300 m. i drałowanie doń raniutko /jeszcze przed śniadaniem/ po śliskich chodnikach nie należy do przyjemności. Zbuntowaliśmy się i panie z tzw. planowania poprzekładały nam zabiegi na znośniejsze godziny. Same zabiegi, obsługa, punktualność i jakość na dobrym poziomie.
Wuj Sam zaczyna główkować nad sytuacją polityczną w Polsce. Pierwszy kopniak chyba został wymierzony. Miłościwie nam panujący Duduś Łan chciał w czasie marcowego spotkania Szczytu Nuklearnego w Waszyngtonie spotkać się z Barackiem Obamą. Biały Dom milczy a słowa Marka Tonera, rzecznika departamentu stanu o sytuacji w Polsce należy interpretować że miejsce spotkania lipcowego szczytu NATO nie jest do końca przesądzone.
W
„Owsiakową” niedzielę ruszamy do Muzeum Papiernictwa. Przy
kasie niespodzianka – wstęp bezpłatny a wolne datki są wrzucane
do skarbonki na WOŚP. Z przyjemnością wrzucamy 10.- dla Owsiaka i
10.- za PIS. Muzeum ciekawe.
Uczymy się produkować papier czerpany
z których jeden jest w kształcie serca a drugi w formacie
A-5. Oba produkty dostajemy na pamiątkę – jesteśmy bardzo
usatysfakcjonowani. Żona konstatuje, że tanio załatwiliśmy i
Owsiaka i Muzeum bardzo tanio. Racja !, Przy wyjściu powtarzamy
darowiznę na WOŚP co skutkuje zgromadzeniem 4 serduszek.
Dodatkowo żonę jakaś TV uwieczniona kamerą wideo, co mam nadzieję będzie pokazywane we wszystkich telewizjach świata.
Wczoraj obniżono Polsce
tzw rating. Zaskoczenie ?.
Podejrzewam, że osoby
czytające i komentujący na tym blogu wiedzą dlaczego Polsce
obniżono rating, dlaczego komisje europejskie interesują się
Polską, dlaczego prasa światowa stawia nas pod pręgierzem i
dlaczego jesteśmy przykładem politycznego skoku w dół a o
konsekwencjach ekonomicznych wolę nie myśleć/.
Z niezachwianą pewnością twierdzę, że członkowie PIS nie wiedzą dlaczego naród pomazańców jest atakowany ze wszystkich stron.
Z niezachwianą pewnością twierdzę, że członkowie PIS nie wiedzą dlaczego naród pomazańców jest atakowany ze wszystkich stron.
Zwycięstwo
!. W wyniku reklamacji zmieniono nam pokój na cieplutki i z
telewizorkiem stojącym na stoliku i sprawną lodóweczką,
słowem Hameryka. Powyższe uczczono zakupioną butelką wina co
spowodowało pokonanie dwóch dodatkowych przeszkód. W
sanatorium nie wolno spożywać absolutnie i wg naszej wiedzy nikt
nie spożywa. Techniczną przeszkodą był brak korkociągu, który
nie był do dostania w najbliższej okolicy. W końcu w sklepie z
pamiątkami kupiono korkociąg i to z napisem „Duszniki Zdrój”.
Odśnieżono ławeczkę w miejscu które nie może być nazwane
miejscem /za przeproszeniem/ publicznym i ................nie wszyscy
muszą w to uwierzyć !.
Pozdrawiamy
!!!